Używamy Cookies w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Dalesze korzystanie z tego serwisu oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Dowiedz się więcej o naszej polityce prywatności

x
fot. Jacek Poremba
Galeriafot. Jacek Poremba

Premiera płyty wokalistki Barbary Kingi Majewskiej i pianisty Marcina Maseckiego „Taratil 'id al-milad” będzie wydarzeniem trzeciego dnia Nostalgia Festival Poznań 2018. Artyści wystąpią w niedzielę, 25 listopada o g. 19:00 w kościele oo. Jezuitów w Poznaniu.

Projekt Barbary Kingi Majewskiej i Marcina Maseckiego to zaśpiewane po arabsku tradycyjne polskie kolędy, takie jak: „Ibn Mariam dża-a” [Gdy się Chrystus rodzi] czy „Fi saknat al-layli” [Wśród nocnej ciszy].

– Skoro muzycy sięgają wspólnie po tradycyjne polskie kolędy, można spodziewać się wykonania, które nie będzie kolejnym pustym odtworzeniem bożonarodzeniowego rytuału, nie będzie towarzyszyć świątecznym zakupom w supermarkecie ani nie zostanie dołączone na płycie do poczytnej gazety. Kolędy zabrzmią w tłumaczeniu na arabski dialekt z okolic Aleppo. Zmiana trybu z durowego na molowy i powolne tempo zbliżą świąteczne pieśni do lamentu z towarzyszeniem klawesynu, keyboardu lub fortepianu. Nowe odczytanie tekstu kolęd nie powinno dziwić. Wszakże tłumaczymy na polski obcojęzyczne kolędy z Cichą nocą na czele. Tłumaczymy też ewangeliczną rzeczywistość na polskie realia – betlejemską grotę zastępujemy swojską stajenką, w której Dzieciątku doskwiera chłód polskiej zimy. Nawet samo słowo „kolęda” zostało zapożyczone z łaciny, w której kalendae oznaczały pierwszy dzień każdego miesiąca pisze o projekcie Majewskiej i Maseckiego muzykolog Krzysztof Stefański.

Artyści zinterpretowali kolędy w dwóch obszarach: językowym i muzycznym. Wszystkie utwory są zaśpiewane po arabsku, w dialekcie z okolic syryjskiego Aleppo. Zmienili również tonację utworów. Ze znanego przez nas trybu  durowego na molowy, który może kojarzyć się z dźwiękami z Bliskiego Wschodu.

W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Barbara Kinga Majewska podkreśla, że postrzega kolędy jako skromne utwory opowiadające o prostej historii. – Pociągają mnie sytuacje, kiedy zderzam się z czymś, co jest mi obce, czego nie lubię lub nie umiem. Tak jak ciekawi mnie zderzanie się z tradycją i odczytywanie jej na nowo. Tradycja nie jest dla mnie eksponatem muzealnym, ale źródłem inspiracji, refleksji.

Historie, o których mówią znane większości kolędy dzieją się na Bliskim Wschodzie, na terenach, z których dziś ludzie uciekają przed wojną i przemocą. Taki wydźwięk w utworach z płyty Majewskiej i Maseckiego widzi Paweł Mościcki.

– Kolędy nagrane przez Barbarę Kingę Majewską i Marcina Maseckiego są właśnie utworami na ten czas pogardy, w jakim dziś żyjemy. Epokę wzrostu ksenofobii, która – zamiast troski i empatii – towarzyszy rosnącej liczbie bezbronnych ofiar wojen, konfliktów i innych nieszczęść. Gdy u bram obwarowanej niczym twierdza Europy giną tysiące niechcianych przybyszów szukających schronienia przed niechybną śmiercią, nie można śpiewać żadnej wesołej nowiny w taki sam sposób jak zawsze – pisze o „Taratil 'id al-milad” Paweł Mościcki.

Płyta „Taratil 'id al-milad” jest kooprodukcją wydawnictwa Bołt Records i Fundacji Malta. Ukaże się w formie cd i płyty analogowej. Płyta będzie do kupienia w dzień festiwalowej premiery – 25 listopada w kościele oo. Jezuitów.