Używamy Cookies w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Dalesze korzystanie z tego serwisu oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Dowiedz się więcej o naszej polityce prywatności

x
Gia Kanczeli / fot. Gia Chkhatarashvili
GaleriaGia Kanczeli / fot. Gia Chkhatarashvili
  • Życie bez Bożego Narodzenia
    Gia Kanczeli

    g. 8:00 Morning Prayers
    g. 13:00 Midday Prayers
    g. 19:00 Evening Prayers
    g. 23:00 Midnight Prayers

    wykonanie: Orkiestra Collegium F pod batutą Marcina Sompolińskiego

    Gia Kanczeli, podobnie jak wielu radzieckich kompozytorów jego pokolenia (m.in. Sofija Gubajdulina, Arvo Pärt czy Alfred Schnittke), odnalazł w muzycznej duchowości język sprzeciwu wobec komunistycznej rzeczywistości, w której nie było miejsca na wartości niematerialne, na religię i Boga. Rzeczywistość, w której Kanczeli dorastał, streszcza tytuł jego cyklu Life without Christmas powstałego na początku lat 90., w czasie gdy kompozytor opuszczał rodzinną Gruzję i przenosił się na Zachód – wpierw do Niemiec, a potem do Belgii, w której ostatecznie osiadł. Cykl dzieli się na cztery „modlitwy” przeznaczone na kolejne pory dnia: poranek, dzień, wieczór i noc, tak jak liturgia godzin wyznacza rytm dnia osobom konsekrowanym, a śpiew muezzina reguluje czas modlitwy u muzułmanów. Duchowości u Kanczelego nie należy utożsamiać z żadną konkretną religią. Boże Narodzenie w tytule cyklu należy raczej rozumieć jako system wartości, światłość, która przezwycięża mroki tego świata.

    Symbolika ciemności i światła jest szczególnie ważna w twórczości gruzińskiego kompozytora. Kanczeli chętnie gra kontrastami: ponad nisko brzmiącymi burdonami delikatnie migoczą jasne dźwięku fortepianu, harfy i flażolety smyczków. Długie płaszczyzny dźwięków zanurzonych w ciszy przerywają nagłe erupcje fortissimo, a medytacyjną, modlitewną statykę – dramatyczne zagęszczenia dźwięków. Jednym z najbardziej wstrząsających momentów w całym cyklu jest kulminacja ostatniego z jego czterech ogniw, Night Prayers, w którym saksofon w świdrującym wysokim rejestrze z coraz większym obłędem powtarza motyw przywodzący na myśl kaukaski folklor. W rzeczywistości motyw został zaczerpnięty z jedynej opery kompozytora, Music for the Living, w tle słychać też taśmę z fragmentem tej opery – chórem 12 aktorów, którzy mamroczą niezrozumiałe dla nas słowa w języku sumeryjskim. Niejasność tego przekazu tylko potęguje niepokój wywołany frenetyczną partią saksofonu. Po osiągnięciu najwyższego dźwięku kulminacja nagle się urywa, zostajemy pozostawieni w ciszy, z której powoli wyłaniają się dźwięki smyczków. Na koniec z taśmy dobiega głos chłopca śpiewającego fragment psalmu 130 De Profundis: „O Panie, wysłuchaj głosu mojego!”. Czystość i niewinność triumfuje nad złem, a światłość nad ciemnością.

    To samo nagranie można usłyszeć w otwierających cykl Morning Prayers. Głos chłopięcy (zastępowany czasem przez żeński sopran) – tym razem już na żywo – pojawia się także w zakończeniu Midday Prayers, wykonując fragment psalmu 22: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił”, by wreszcie, na sam koniec, zaśpiewać wers z następnego psalmu: „Do Ciebie, Panie, wznoszę swoją duszę”, któremu w orkiestrze towarzyszy pojawienie się akordu C-dur. Ciemności zostały rozproszone. Pojawienie się głosu solowego fizycznie dopiero pod koniec utworu jest gestem dramaturgicznym. Kompozytor nietypowo traktuje także inne partie solowe w swoich utworach. W Midday Prayers klarnecista gra ciche dźwięki w niskim rejestrze, a delikatne brzmienie instrumentu zapada się w orkiestrę. W Evening Prayers ośmioro wokalistów śpiewających imitacyjnie snujące się quasi-chorałowe melodie może przywodzić na myśl liturgiczną scholę. Kanczeli celowo sięga po proste środki: powtarzalne struktury, tonalność. Zwroty melodyczne, które w innym kontekście mogłyby wydać się banalne, w jego twórczości rezonują z ludzką potrzebą transcendencji. Wzbudzają naszą tęsknotę za Bożym Narodzeniem.

    Pomiędzy koncertami zaprosimy nostalgiczną publiczność na skromny posiłek przy „Wspólnym stole”.

    autor: Krzysztof Stefański

  • Gia Kanczeli

    Dziś jeden z najbardziej rozpoznawalnych i oryginalnych kompozytorów gruzińskich, urodził się w Tbilisi w 1935 roku. Po ukończeniu konserwatorium muzycznego pracował jako niezrzeszony twórca, co było wówczas w Związku Radzieckim sytuacją raczej niespotykaną. Dzięki temu Kanczelemu udało się zachować własny, niepowtarzalny styl. Jego głęboko duchowe kompozycje są pełne niespokojnych dźwiękowych obrazów wypełnionych różnorodnymi kolorami i teksturami, ostrymi kontrastami i wstrząsającymi punktami kulminacyjnymi. Jego muzyka czerpie inspiracje z gruzińskiego folkloru, minionych klasycznych epok, a nawet współczesnej muzyki popularnej. Artysta wszędzie poszukuje duchowości i prostoty. Komponując, pozwala muzyce stać się odrębnym, żyjącym organizmem.

    Kanczeli jest szczególnie znany ze swoich kompozycji o dużej skali. Do tej pory napisał siedem symfonii, operę i wiele utworów na orkiestrę kameralną. Każda z jego prac powstaje, wychodząc od ogólnych, często niemuzycznych zasad, jak długości oddechów, cisza, napięcie, spokój i ekscytacja. Dlatego właśnie utwory Kanczelego mają tak organiczną naturę, w której obok siebie mogą brzmieć zarówno archaiczne, jak i nowoczesne melodie.

    Gia Kanczeli przez 20 lat był dyrektorem muzycznym w teatrze Rustaweli w Tbilisi. Wyjechał z Gruzji w 1991 roku. Mieszkał i pracował w Berlinie, a następnie w Antwerpii, dziś podróżuje między Belgią a rodzinną Gruzją. Komponuje dla artystów z całego świata, jego utwory wykonywali m.in.: Dżansug Kachidze, Dennis Russell Davies, Kim Kashkashian, Gidon Kremer, Jurij Baszmiet, Mstisław Rostropowicz i Kronos Quartet. Wydawcą jego płyt jest wytwórnia ECM.

    Orkiestra Collegium F

    Zespół złożony z wybitnych młodych i kreatywnych muzyków – studentów i absolwentów najlepszych polskich akademii muzycznych. Przez ponad 10 lat swojej działalności Orkiestra Collegium F współpracowała z wieloma wybitnymi artystami, takimi jak AudioFeels, Alicja Majewska, Artur Andrus, Irena Santor, Edyta Górniak, Tomasz Szymuś, Michał Szpak, Krzysztof Skiba, Bogusław Kaczyński, Mikołaj Adamczak, Joanna Horodko, Marzena Michałowska, Jacek Kortus, Krzysztof Jabłoński, Dariusz Stachura, Paweł Skałuba, Iwona Hossa. Z Fundacją Malta Orkiestra Collegium F wspólnie zrealizowała koncert Konieczny...? Koniecznie! na finał 28. edycji Malta Festival Poznań, w którym udział wzięli Agata Zubel, Bartłomiej Wąsik, Andrzej Bauer i Cezary Duchnowski.

    Marcin Sompoliński

    Dyrygent, profesor klasy dyrygentury Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu. Absolwent tejże uczeni, otrzymał stypendium dla młodych twórców miasta Poznania i Medal Młodej Sztuki „Głosu Wielkopolskiego”. Jako dyrygent współpracował z wieloma uznanymi orkiestrami i teatrami muzycznymi, jeszcze w trakcie studiów objął prowadzenie nad Wielkopolską Orkiestrą Symfoniczną. Wśród najważniejszych dokonań operowych dyrygenta znajdują się m.in. polska premiera opery Marcela Landowskiego Galina, a także premierowe spektakle Halki Stanisława Moniuszki i Aidy Giuseppe Verdiego. W 2006 roku wraz z zespołem Opery Novej z Bydgoszczy przygotował i wystawił w Festspielhaus w Salzburgu austriacką prapremierę nowo odnalezionej opery Der Stein der Weisen (za jednego z autorów dzieła uznaje się Wolfganga Amadeusza Mozarta, a głównym twórcą partytury był Johann Baptist Henneberg). Pomysłodawca i autor cyklu Speaking Concerts. Projekty realizowane przez muzyka „Gazeta Wyborcza” dwukrotnie uznawała za wydarzenie kulturalne roku.